Buty z sieciówek i Internetu

Opublikował Bloger 16/06/2013 0 Komentarzy

zakupy obuwia w tradycyjnym sklepieSkąd marki odzieżowe mają obuwie?

 
Czy ktokolwiek z Was zastanawiał się nad tym skąd wielkie marki odzieżowe mają obuwie? Zapewne wiele osób bez zastanowienia odpowie, że z Chin. Ale co z tego, teraz przecież wszyscy kupują w Chinach. Kupując jednak od znanej marki mamy jednak przekonanie, że jest to coś lepszego. Buty są na pewno lepszej jakości, bo przecież mają oni własną fabrykę, własne półprodukty (surowce) do wyrobu towaru no i przede wszystkim znacznie bardziej rygorystyczną kontrolę jakości niż standardowa „chińszczyzna”.
Czy aby na pewno taka jest rzeczywistość rynku obuwniczego? Otóż bywa z tym różnie. Zapewne część znanych marek tak właśnie ma. Jednak zapomnijcie o tym wszystkim w przypadku popularnych marek sieciowych. Oto słodka prawda. Różnica pomiędzy butem bez znanej marki, a tym markowanym polega na dwóch rzeczach. Buty takie różnią się… naklejką i ceną! Taka jest smutna rzeczywistość. Fabrykom nie opłaca zmieniać ustawień taśmy produkcyjnej, czy stosować lepsze półprodukty. Zatem buty po prostu produkują się takie same. Dopiero na ostatnim etapie przyklejana jest odpowiednia metka. Część idzie o hurtowych odbiorców jakim są wielkie sieci odzieżowe, a druga część już bez naklejek, wysyłana jest do mniejszych dystrybutorów.
 

Prawdę o butach można sprawdzić samodzielnie

 
Jeśli nie wierzycie, że tak właśnie jest, możecie to sprawdzić nawet samodzielnie. But zwykle ma producenta oraz numer modelu. Nazwa producenta obuwia widnieje często na podeszwie, a numer modelu na wewnętrznej stronie obuwia. Nazwa marki, to to ładne logo widoczne na wkładce. Porównując dwa takie same buty – jeden z sieciówki, drugi bez marki zobaczycie, że buty są identyczne (włącznie z nazwą producenta). To nie zbieg okoliczności czy też podróbka! To ten sam but, wyprodukowany w tej samej fabryce, przez te same chińskie rączki. Różnica jest jedynie w tym, jaka marka sygnuje ten model swoją nazwą.  
Jesteście w szoku? Nie ma takiej potrzeby, ponieważ jest to powód do radości. W dzisiejszym świecie konsument musi być coraz bardziej świadomy, jeśli chce dokonać zakupów z rozsądkiem, nie nadwyrężając przy tym portfela. Szczególnie w Polsce, gdzie towary w dużych sklepach sprzedawane są w cenach droższych niż jest to za granicą, a zarobki wiadomo – kilka razy niższe. Możecie więc się cieszyć, że wybierając zakupy w Internecie niejednokrotnie dostajecie taki sam towar jak w dużym sklepie, często kilka razy taniej. Parafrazując znany slogan reklamowy… jeśli nie widać różnicy, to dlaczego nie kupić więcej butów w niższej cenie? Po co przepłacać?